Co to jest combosquatting 

Jak założyć i prowadzić własną firmę krok po kroku?



Co to jest combosquatting

Zarabianie na domenach ma różne oblicza... mniej i bardziej etyczne oraz legalne. Dowiedz się co to jest cybersquatting i combosquatting - na co powinieneś uważać, a na czym możesz nieźle zarobić.

Jak zwykle w domainingu znów pojawia się nowe słowo, którego znaczenia nie zna prawie nikt. Jakkolwiek od dawna znany jest termin cybersquatting, który odnosi się do nieuczciwych praktyk niektórych domainerów, polegających na rejestrowaniu cudzych znaków towarowych oraz nazw znanych marek. W ten sposób łatwo można wykorzystać siłę znanej marki dla własnego zysku. Natomiast combosquatting jest po prostu pewną specyficzną formą cybersquattingu. Polega on na tworzeniu adresów poprzez połączenie nazwy generycznej z domeną brandową - zastrzeżonym znakiem towarowym.

Takie domeny możemy kupić również na polskiej giełdzie - zobacz tutaj.

 Zarejestrowanie i korzystanie z tak utworzoną domeną pozwala wykorzystać popularność wybranej firmy oraz wprowadzać internautów w błąd. Przykładem combosquattingu może być na przykład domena google4you.com - mamy tutaj markę Google oraz dodatek, który może sugerować, że pod tym adresem Google oferuje jakąś osobną usługę. W ten sposób możemy tworzyć setki różnych adresów i wykorzystywać je do własnych celów - superfacebook.com, youtubemusic.com, secure-amazon.com itd. Jednak niestety nie jest to etyczne działanie.

Firmy mają ograniczone możliwości, aby się przed combosquatterskimi zabiegami domainerów, ponieważ istnieje zbyt wiele wariantów i możliwości tworzenia takich nazw. Zastrzeżenie ich wszystkich jest niemożliwe.

Problem jest o tyle poważny, że domeny takie często służą do ataków phisherskich, wprowadzania w błąd, wyłudzania pieniędzy oraz danych osobowych, jak również do rozpowszechniania złośliwego oprogramowania.

Jednak metod działania przebiegłych domainerów jest więcej. Czasami rejestrowane są oryginalne nazwy towarowe w niezmienionej formie, lecz z innym rozszerzeniem. Jeśli firma oficjalnie korzysta z nazwy z końcówką .com lub .pl - wówczas cybersquatter może zarejestrować sobie tą samą nazwę z końcówką .org lub jakąkolwiek inną jeśli jest wolna. Czasami stosuje się myślniki, co bywa skuteczne w przypadku rozbudowanych, dwuczłonowych domen i w ten sposób może powstać np. face-book.com. Nie rzuca się mocno w oczy i internauta łatwo może się nabrać.

Niekiedy stosuje się różne nietypowe znaki podobne do określonych liter lub nawet zamienia się litery, które są podobne do siebie, na przykład 0 (zero) zamiast o albo "t" zamiast "l". Stosuje się również zamianę liter, ponieważ ludzkie oko często nie tego nie zauważa i w pewnym momencie może się okazać, że korzystamy z Facebooka w domenie faecbook.com...

Z raportu opracowanego przez Georgia Institute of Technology we współpracy ze Stony Brook University i London South Bank University wynika, że aż 60 procent combosquatterskich nazw domen działa przez okres około 3 lat, a wiele z nich posiada nawet certyfikaty SSL.

Zarabianie na literówkach

Jakkolwiek w Internecie często spotykamy rozmaite przypadki nieetycznych praktyk nie tylko w domainingu, ale w każdej branży, to na koniec wspomnimy o zabawnej metodzie zarabiania na domenach internetowych - również z pogranicza cybersquattingu, która bardzo etyczna być może nie jest, ale przynajmniej nikomu nie szkodzi.

Chodzi tutaj po prostu o popularne literówki w nazwach znanych serwisów internetowych. W ten sposób można generować ruch i nieźle zarobić wykorzystując cudzą popularność, ale nie robiąc nikomu przy tym krzywdy.

 O co chodzi? Jeśli mamy bardzo popularny serwis, jak Allegro, Amazon, Facebook, Google... Adresy tych stron są wpisywane przez użytkowników miliony razy. Wiele osób robi przy tym literówki - zwłaszcza w dobie wszechobecności smartfonów. Dlatego sprytni domainerzy tworzą celowo nazwę domeny z błędem, który jest często popełniany przez użytkowników. Rejestrując taką domenę mamy już na starcie ruch na stronie, wiele odwiedzin (wprawdzie przypadkowych, ale jednak) i darmową reklamę.

W ten sposób powstają domeny takie jak np. facebok.com zamiast facebook.com, instagran.com zamiast instagram.com, alegro zamiast allegro itp. Każda osoba, która się pomyli... zostanie przekierowana na Twoją stronę. Jeśli dany serwis jest bardzo popularny, to jednocześnie nazwy z błędem również będą często wpisywane, ponieważ jest to wyłącznie kwestia statystyki.

Dlatego w taki sposób w zasadzie nic więcej nie trzeba robić. Można zaparkować domenę, umieścić w niej reklamy i zarabiać pieniądze tak naprawdę nic nie robiąc.

Takie działanie również ma swoją nazwę - określane jest jako typosquatting. I jest to chyba najpopularniejsza forma cybersquattingu. Na giełdzie domen można kupić wiele takich literówek, a na giełdzie Aftermarket jest nawet osobny dział z takimi właśnie domenami oraz osobny dział "Domeny z ruchem". Warto się tam rozejrzeć :) Kliknij poniżej i sam zobacz...



Inwestycje na rynku wtórnym.


 

NAJPOPULARNIEJSZE
POMYSŁ NA BIZNES
MARKETING
EDUKACJA
BIZNES
EMAIL MARKETING
POPULARNE KATEGORIE


| Regulamin Serwisu | Polityka Prywatności | Mapa Serwisu |
Copyright zysk24.com © 2011-2018. All Rights Reserved