Czy automaty ze zdrową żywnością to gwarancja dochodowego biznesu? 

 

Czy automaty ze zdrową żywnością to gwarancja dochodowego biznesu?

Vending spożywczy miewa różne oblicza. Kiedyś mieliśmy maszyny z batonami i kawą. Dziś mamy sokomaty, mlekomaty, jajomaty, automaty z kanapkami, a nawet gotowymi obiadami. Jak wykorzystać biznesowy potencjał tej branży, gdzie oferta wciąż się poszerza, a healthy vending rośnie w siłę?

Spis treści:

Czy z automatami do kanapek łatwiej szybko zdobyć dobre lokalizacje?

Vending wciąż się zmienia wraz ze zmieniającymi się wokół nas trendami. W coraz większej ilości miejsc obserwujemy zwiększającą się liczbę automatów vendingowych, które posiadają w swojej ofercie zdrową żywność, świeże produkty i kanapki. Administratorzy lokali coraz częściej naciskają na to, aby w maszynach znalazł się taki właśnie asortyment. W niektórych lokalach wymuszane jest to także poprzez nowe przepisy, które na przykład dokładnie definiują produkty spożywcze dopuszczalne w szkołach.

 Zarówno producenci produktów dla vendingu, jak również sami operatorzy automatów sprzedających zgadzają się co do tego, że rynek zdrowej żywności krok po kroku sukcesywnie wzrasta. I nie dotyczy to wyłącznie samego handlu detalicznego, czy gastronomii, ale również tak specyficznej branży jaką jest vending.

Wielu właścicieli vendingowych firm operatorskich głośno wyraża opinię, że zapewnienie klientom świeżej i zdrowej żywności w automatach sprzedających to wręcz wymóg i warunek współpracy w niektórych lokalach i obiektach. I dostępność np. surówek lub jogurtów jest w takich miejscach naturalnym oczekiwaniem osób decyzyjnych.

Coraz więcej osób w naszym otoczeniu prowadzi zdrowy tryb życia, dba o wagę i troskliwie analizuje jakość produktów żywnościowych w momencie decyzji o ich zakupie. Zatem stanowisko administratorów budynków jest naturalną konsekwencją tego stanu rzeczy.

Wydaje się, że największą popularnością cieszą się obecnie kanapki. I często to właśnie one stają się dominującym atutem w ofercie operatora maszyn, który posiada je w swojej ofercie. Dlatego nie ma się czemu dziwić, że kanapki stają się coraz częściej stosowaną kartą przetargową, aby „wejść” z automatami do danego punktu, zanim zrobi to konkurencja. Mimo iż jest to bardziej wymagający asortyment niż batony i cola i wymaga bardziej troskliwej opieki, choćby z racji krótszego terminu przydatności.

Na chwilę obecną jeden z naszych respondentów, działających w branży, twierdzi, że automaty ze świeżą żywności, oferujące wyłącznie zdrowe produkty, to aktualnie tylko około 1% całego rynku.

Większość operatorów – 20-40% – wybiera bardziej sprytne i łatwiejsze rozwiązanie w postaci mieszanego asortymentu. A więc w jednym automacie vendingowym możemy znaleźć świeże kanapki, sałatki, jogurty, a nawet świeże owoce, a jednocześnie obok nich mamy w zasięgu ręki tradycyjne przekąski, takie jak batony, napoje gazowane, wafelki, chipsy itp.

Natomiast ilość sokomatów (automatów vendingowych serwujących świeżo wyciskany sok z pomarańczy) szacuje się na kilkadziesiąt lokalizacji w całym województwie małopolskim i śląskim łącznie. Na temat pozostałych obszarów naszego kraju nie posiadamy aktualnie bliższych danych.

Fachowcy w branży spodziewają się jeszcze większego nasilenia tej tendencji w przyszłości. Już dziś wyprzedzają nas pod tym względem kraje zachodnie. Dotyczy to nie tylko takich produktów jak kanapki i sałatki, ale też między innymi produktów mlecznych i samego mleka (już dziś także w Polsce przybywa samych mlekomatów oferujących świeże mleko sprzedawane np. na mililitry), soków i sokomatów, jajomatów (automatów do sprzedaży świeżych jaj kurzych i specjalnie technicznie do tego celu przystosowanych), świeżych owoców i warzyw itp.

Rynek vendingowy będzie się z pewnością dynamicznie rozwijać w takim tempie, na jakie tylko pozwolą na to nasze polskie realia wraz z ich polityczno-gospodarczymi uwarunkowaniami. Już dziś wiele firm ma plany co do tego segmentu rynku i jego zagospodarowania, a nawet powstają zupełnie nowe firmy skonstruowane i zaplanowane specjalnie z myślą o zapełnieniu tej niszy rynkowej.

Przyszłość wydaje się świetlana nie tylko dla klientów, którzy otrzymają to czego oczekują od dostawców, ale przede wszystkim dla nowych na rynku przedsiębiorczych osób, które zechcą zbudować swój biznes wykorzystując nowe możliwości jakie się właśnie pojawiają. Tym bardziej, że założenie niewielkiej firmy w tej branży nie wymaga specjalistycznej wiedzy, ani dużych nakładów finansowych na start. Natomiast nowe firmy proponujące innowacyjne rozwiązania mogą nawet liczyć na dofinansowania. 

Obsługa zdrowej żywności w automatach sprzedających

Nowy trend wymaga jednak od operatorów nowego podejścia. Obsługa automatów sprzedających ze zdrową żywnością i świeżymi produktami oznacza potrzebę częstszego ich odwiedzania i towarowania, niż w przypadku maszyn z pakowanymi słodyczami z długimi terminami przydatności do spożycia.

Kanapki, warzywa i owoce (zwłaszcza krojone) wymagają obsługi automatów co 2-3 dni, a czasem nawet częściej, czyli codziennie. Ponadto idealnym rozwiązaniem jest, aby serwisant przybył do automatu wczesnym rankiem, gdyż klienci z pewnością będą wdzięczni, jeśli udostępnimy im świeżutkie produkty jeszcze przed porą drugiego śniadania. Dotyczy to zwłaszcza biurowców, szkół lub fabryk i zakładów pracy.

Jednak paradoksalnie w rzeczywistości jest to dla właścicieli firm dobra wiadomość, ponieważ konieczność częstego odwiedzania maszyn oznacza przecież to, że produkty dobrze się sprzedają i biznes kręci się pełną parą. A o to przecież chodzi! Ponadto kanapki i inne produkty pakowane próżniowo mają znacznie dłuższy termin przydatności – nawet 7 dni. Nie ma więc ryzyka, że towar się zmarnuje jeśli natychmiast nie zostanie w całości sprzedany.

Istotne jest natomiast odpowiednie zadbanie o warunki dla naszego asortymentu. Świeża żywność powinna być przechowywana w niższych temperaturach, niż zwykłe produkty. W większości przypadków nie powinno być problemu, gdyż dotychczas z powodzeniem sprzedawane produkty takie jak batony także wymagają odpowiedniej temperatury, aby nie uległy roztopieniu, zwłaszcza w okresach letnich. Świeże surówki czy jogurty oczywiście wymagają niższych temperatur, choć z produktami pakowanymi próżniowo również nie powinno być większego problemu. Co więcej, automaty do sprzedaży kanapek zazwyczaj już fabrycznie wyposażone są w odpowiednie i wydajne agregaty chłodnicze.

Tak naprawdę ogromnej troski o zadbanie przede wszystkim o czystość wewnątrz automatu wymagają głównie sokomaty. Maszyny do sprzedaży soków wyposażone są bowiem w wyciskarkę, która wyciska sok z owoców w czasie rzeczywistym w chwili dokonywania przez klienta zakupu.

Wprawdzie sokomaty są na ogół wyposażone w system autopłukania, co zapewnia odpowiednią higienę ich układu wodnego, przewodów i elementów narażonych na zabrudzenie sokiem. Mimo wszystko jednak trzeba usuwać odpady i łupiny owoców najlepiej codziennie, gdyż bardzo szybko stają się one źródłem nieprzyjemnego zapachu i wabią wszelkiego rodzaju owady latające.

Jednak sokomaty to pewna specyficzna gałąź vendingu i wymaga osobnej analizy oraz podejścia i filozofii zarówno obsługi, jak też logistyki. W pozostałych przypadkach wystarczy dobra i przemyślana organizacja. Jeśli odpowiednio zarządzamy serwisem i terminami przydatności, wszystko powinno działać jak należy a biznes powinien rozkwitać. A przy dużym popycie na nasze produkty, krótkie terminy przydatności produktów całkowicie przestają być jakąkolwiek uciążliwością, lecz stają się naszym atutem. 

Jak zorganizować biznes?

Większe wymagania klienta z zakresie jakości produktu, zazwyczaj oznacza wyższą jego cenę. Produkcja i obsługa świeżej, zdrowej żywności zwykle generuje wyższe koszty dla operatorów vendingowych oraz dla samych producentów. W efekcie sam produkt będzie mieć wyższą cenę od standardowej przekąski.

Dlatego biznes taki wymaga odpowiedniego, wręcz strategicznego przemyślenia. Przede wszystkim w zakresie lokalizacji automatów oferujących tego typu asortyment. Są bowiem miejsca, w których przebywające w nich osoby bardziej cenią sobie jakość produktu i jego walory prozdrowotne, niż niską cenę. Przykładami są na przykład większość biurowców lub szkoły, gdzie o zdrową dietę dzieci dbają nie tylko ich rodzice, ale także odpowiednie przepisy, a także np. galerie handlowe, gdzie sprzedaż jest bardziej impulsowa. Jednocześnie istnieje jednak wiele lokalizacji, w których potencjalny klient bardziej doceni przystępną, niską cenę produktu, pomimo jego niższej jakości.

Przykładem mogą być np. niektóre zakłady pracy, gdzie personel pracuje za najniższe stawki. Ostatecznie jednak, jak w każdej innej gałęzi vendingu, zawsze trzeba badać rynek oraz obserwować jego potencjał i potrzeby. Tym zagadnieniom również poświęciliśmy sporo miejsca w naszym kursie „Vending – pomysł na biznes prosty, tani i dochodowy”.

Nawet tak specyficzna nisza jak sokomaty pozwala się okiełznać i dobrze zorganizować. Często bowiem ogromnym krokiem do sukcesu przedsięwzięcia jest samo trafne rozpoznanie i identyfikacja grupy docelowej. Świeże soki z pomarańczy doskonale sprzedają się w obiektach rekreacyjno-sportowych, takich jak baseny czy siłownie, a także szpitale, gdzie dieta i powrót do zdrowia liczy się najbardziej. Miejsca o dużym potencjale sprzedaży impulsowej również się tutaj sprawdzają. I to nie tylko obiekty rozrywkowo-rekreacyjne, ale nawet supermarkety lub centa handlowe z bardzo prostej przyczyny – po prostu miejsca te odwiedzane są przez bardzo dużą ilość ludzi. 



NAJPOPULARNIEJSZE
POMYSŁ NA BIZNES
MARKETING
EDUKACJA
BIZNES
EMAIL MARKETING
POPULARNE KATEGORIE


Regulamin Serwisu Polityka Prywatności Mapa Serwisu
Copyright zysk24.com © 2011-2021.
All Rights Reserved