Jak wygrać z konkurencją w vendingu - badanie i analiza rynku 

Jak założyć i prowadzić własną firmę krok po kroku? Rozpoczęcie działalności gospodarczej przez internet. Zarabianie pieniędzy przez internet i jak zarobić w domu - poradnik
 

 


Jak wygrać z konkurencją w vendingu - badanie i analiza rynku

Jak zbudować swój biznes i osiągać sukcesy wspinając się po plecach konkurencji, która nieświadomie Ci pomaga?

Niniejszy artykuł jest częścią kursu Vending - Pomysł Na Biznes. Jak tanio i sprawnie założyć firmę z automatami sprzedającymi, która od początku przynosi zyski. Pełny kurs znajdziesz TUTAJ.

Powtórzmy raz jeszcze. Vending jest biznesem o pewnych specyficznych cechach - niskie koszty, wysokie marże - wabią ludzi z apetytem na prosty i dochodowy biznes. Przecież postawić na przykład kawomat w jakimś biurowcu i raz na jakiś czas dosypać do niego kawy to żadna filozofia... Oczywiście tak.

I pisaliśmy o tym już niejednokrotnie. Jednak zaledwie garstka ludzi zaczyna działać w tej branży, a cała reszta mimo wizji lukratywnych możliwości tylko się im przygląda... Dlaczego tak jest?

Opinie - fakty - mity

Otóż okazuje się, że istnieje jedna obiekcja, którą każdy powtarza jak mantrę. Ta wszechogarniająca i powtarzająca się obiekcja nosi nazwę... KONKURENCJA.

Jak wiemy, nie ważne w jakiej branży działasz, dokładnie każda firma musi mieć klientów, żeby istnieć, funkcjonować i przynosić dochody. Musimy mieć klientów, którzy kupują nasze produkty albo nasze usługi i nam za to płacą. I właśnie dlatego, nie ważne jaki mamy pomysł na biznes, boimy się wystartować, ponieważ boimy się że albo nie uda nam się zdobyć klientów... albo że tych klientów zabierze nam konkurencja... Zatem jak to jest z tą konkurencją w branży vendingowej i jak sobie z nią poradzić?

Oby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw musimy rozwiać kilka mitów. Mianowicie istnieje silne przeświadczenie, że w vendingu jest już silna konkurencja i za późno już żeby można było zająć swoje miejsce na tym rynku. A po drugie... że konkurencja jest zła. Sam fakt istnienia konkurencji postrzegany jest zwykle jako zjawisko jednoznacznie negatywne. Dlatego otwórzmy oczy nieco szerzej i zastanówmy się raz jeszcze.

Oczywiście konkurencja istnieje. A wręcz mamy wrażenie, że automaty sprzedające są wszechobecne. Widzimy je w hipermarketach, na dworcach, lotniskach. Maszyny vendingowe spotykamy w biurowcach, w szkołach i w szpitalach. Zatem jak się tam dostać skoro wszędzie już zajęte?

Po pierwsze musimy zdać sobie sprawę, że konkurencja w Polsce jest jeszcze naprawdę słaba. Maszyny pracują tu i tam, ale kiedy głębiej poznasz ten rynek, zauważysz, że naprawdę mocnych i dobrze wyspecjalizowanych firm jest w Polsce zaledwie kilka. A po drugie nie jest powiedziane, że z dużymi, mocnymi firmami nie możesz skutecznie walczyć. Możesz i zaraz powiem Ci jak to zrobić i dlaczego wcale nie musi to być trudne.

Po trzecie, mimo tego wrażenia, jakie ma większość ludzi..., że automatów vendingowych jest już Polsce bardzo dużo... to nie jest prawda. Nasycenie polskiego rynku jest mitem. I jest to właśnie, jak wspomniałem, tylko wrażenie. Natomiast planując biznes nie możemy ulegać wrażeniom. Planując biznes musimy trzymać się faktów i trzeźwo oceniać rzeczywistość.

A w rzeczywistości w porównaniu do krajów zachodnich, kiedy porównamy je z Polską pod względem ilości, czy raczej gęstości działających automatów vendingowych, okazuje się, że w Polsce vending w zasadzie dopiero zaczyna się rozwijać. I należy zakładać, że minie jeszcze wiele lat zanim Polska osiągnie taki sam poziom.

Cyfry nie kłamią, a profesjonalny biznesplan musi opierać się na realnych statystykach. Tak naprawdę branża vendingowa w naszym kraju istnieje od chwili, gdy pojawiły się monety, które nadają się do zastosowania w automatach sprzedających, czyli od denominacji złotego w latach 90-tych.

W Polsce statystycznie przypada 1 automat na 1000 mieszkańców. W krajach Europy zachodniej na 1000 mieszkańców przypada pomiędzy 6 - 11 takich maszyn. A to oznacza, że przed nami wiele lat hossy. Zatem wciąż trwa doskonały okres, aby zająć swoją pozycję na tym rynku i budować swój rynek.

I następny mit... Konkurencja jest zła.

Naturalnie prawie każdy kto zakłada własną firmę powie, że konkurencja jest oczywiście zła. Konkurencja to wszechobecna zmora każdego przedsiębiorcy, która depcze mu po piętach i nie pozwala spać.

Po części jest to prawda. Jednak każdy kij ma dwa końce. Dlatego pewnie zaraz się zdziwisz, ale w tym miejscu chcę Ci powiedzieć, że w vendingu możemy zrobić tak, że konkurencja nie tylko przestanie nam przeszkadzać, ale możemy wręcz wykorzystać konkurencję na swoją korzyść. I możemy to zrobić na kilka sposobów.

Darmowe badanie i analiza rynku

Kiedy szukasz miejsca pod swój automat, badasz różne lokalizacje, rozglądasz się po różnych miejscach publicznych. I w każdym przypadku są tylko dwie możliwości - albo jest już tam maszyna konkurencji... albo jej tam nie ma. Zawsze są tylko dwie możliwości również pod innym względem - albo opłaca się wstawić automat w danej lokalizacji... albo się nie opłaca. To przecież logiczne. Dlatego zastanawiam się, czy o tych oczywistych faktach pomyślałeś w taki sposób jak ja...

Jeśli w danym miejscu nie ma żadnego automatu do sprzedaży - no to super... droga wolna... możemy śmiało uderzać, nie ma konkurencji... hurraaa! W rzeczywistości być może nie ma tam automatu, ponieważ z jakiegoś powodu w danym biurowcu czy zakładzie nie opłaca się wstawiać maszyny... Być może nikt tam nie kupuje przekąsek z automatu, a pracownicy są tam przyzwyczajeni do tego, że przynoszą sobie kanapki z domu.

Być może czynsz za miejsce pod automat jest zbyt wysoki. Może są inne przyczyny, na przykład wyśrubowane i niestandardowe wymagania menedżerów obiektu. I z tego powodu nikt z Twojej konkurencji nie interesuje się tą lokalizacją. Tego nie wiemy i musimy to zbadać.

W takiej sytuacji trzeba w pierwszej kolejności dowiedzieć się czy był tam kiedyś jakiś automat vendingowy. A jeśli był to trzeba zbadać dlaczego już go nie ma. Być może dany punkt jest w rzeczywistości świetny, ale firma, która go obsługiwała została zlikwidowana albo na przykład słabo prowadzona, automat był zepsuty albo się zacinał, albo produkty były słabej jakości...

Z takich przyczyn kierownictwo budynku mogło po prostu zerwać umowę i taką firmą, a od tej pory nikt z konkurencji nie zorientował się, że zwolnił się świetny punkt i oto odkryłeś w ten sposób swoją pierwszą żyłę złota. Takie sytuacje się zdarzają. Dlatego warto być czujnym.

Jednak równie dobrze może się okazać, że Twoja konkurencja sama się stamtąd wyniosła. I to już raczej nie będzie dobry znak. Nikt ot tak nie zrezygnuje z kury, która znosi złote jaja. Dlatego raczej nie będziemy się taką lokalizacją interesować. Wyjątkiem może być sytuacja, gdzie dana firma zrezygnowała z takiego punktu z powodów swojej wewnętrznej polityki, na przykład ze względów logistycznych lub z powodu tzw. redukcji - i w takich przypadkach może okazać się, że miejsce jest mimo wszystko atrakcyjne, a przynajmniej na początku pomoże Ci rozkręcić biznes. O takich sytuacjach będziemy mówić w innym miejscu. Po prostu zrób wszystko, aby to zbadać.

Tak czy inaczej, okazuje się, że konkurencja zrobiła dla Ciebie świetną robotę! Zrobiła dla Ciebie darmowe badanie rynku! Nie musiałeś sam podpisywać umowy, wstawiać własnego automatu, płacić czynszu i poświęcać czasu - wszystko po to, żeby przekonać się, że dane miejsce jest rentowne albo nierentowne. Konkurencja już zrobiła to za Ciebie i sama za to wszystko zapłaciła!

Jak zbadać rynek, poznać konkurencję i wykorzystać te informacje w swoim biznesie

Powiedzieliśmy sobie o sytuacji, gdy znalazłeś miejsce, którym nie ma automatu sprzedającego i czy takie miejsce może być opłacalne czy nie oraz dlaczego. Teraz przyjrzyjmy się sytuacji odwrotnej.

Mianowicie badasz daną lokalizację i okazuje się, że Twoja konkurencja ma tam już swoje maszyny. Co możemy zrobić z tym fantem? Po pierwsze jest to już na starcie dobry sygnał. Lokalizacja jest obiecująca, ponieważ jeśli jakaś firma już tutaj działa, oznacza to, że raczej się jej to opłaca. I tutaj, jak widzisz, znów konkurencja zrobiła nam darmowe badanie rynku i wysyła nam sygnały "hej, zobacz mam tutaj miejsce pod automat i sobie zarabiam". I jest to cenna informacja. Ktoś tutaj zainwestował. Dlatego należy zainteresować się tym punktem i oczywiście już na starcie dowiedzieć się jak najwięcej.

Pierwsze co należy zrobić, to zbadać jak dużą sprzedaż generuje dany automat. I mam tutaj na myśli konkrety, to znaczy ile dokładnie sztuk batonów czy chipsów, ile dokładnie porcji kawy albo coca-coli konkretny automat sprzedaje w ciągu godziny, w ciągu dnia, w ciągu tygodnia. Mówimy oczywiście o wartościach uśrednionych. Warto poświęcić nawet cały dzień i obserwować.

Takie badanie nic nie kosztuje, więc obowiązkowo trzeba je przeprowadzić i dokładnie zanotować wyniki. Oczywiście trzeba poświęcić na to czas. Jednak lepiej w takiej sytuacji poświęcić jeden dzień, czy nawet dwa i wykorzystać obecność konkurencji na własną korzyść, niż wjeżdżać od razu ze swoją maszyną, narażać się na koszty, czynsz i całe to zamieszanie. Jeśli sam nie masz tyle czasu możesz poprosić kogoś z rodziny lub oddelegować pracownika.

Takie badanie nie wszędzie będzie możliwe, ponieważ istnieją na przykład różne fabryki czy zakłady pracy, gdzie wstęp na teren zakładu mają wyłącznie pracownicy i nie wpuszcza się tam osób z zewnątrz. W wielu szkołach również może być z tym problem. W takiej sytuacji możesz próbować dogadać się z dyrektorem szkoły lub z osobą decyzyjną w danym zakładzie.

Możesz przedstawić swoją tożsamość i wiarygodność i zwyczajnie przyznać się do tego, że działasz w tej branży i chcesz przeprowadzić takie badanie. Możesz również zrobić odwrotnie - najpierw przedstaw swoją ofertę, a dopiero potem wyjaśnij, że takie badanie jest konieczne do tego, abyś mógł poznać oczekiwania i potrzeby klienta, bo dzięki temu będziesz mógł zapewnić najwyższą jakość i najlepszy standard.

W takich okolicznościach możesz także zrobić np. ankietę wśród pracowników takiej fabryki i w ten sposób uzyskasz odpowiedzi na pytania jakie produkty chcieliby mieć dostępne w automacie, co im się nie podoba w tych automatach, które już tutaj działają i tak dalej. W tym miejscu masz niepowtarzalną i rewelacyjną okazję, aby nawiązać jak najlepsze relacje nie tylko osobami decyzyjnymi w danym obiekcie, ale również z pracownikami. Pamiętaj o tym, ponieważ wprawdzie zależy Ci, aby dogadać się z kierownictwem - to z nimi będziesz negocjować wysokość czynszu pod maszynę oraz inne warunki współpracy i czy w ogóle zechcą podpisać z Tobą umowę.

To prawda, ale finalnie to jednak pracownicy będą Twoimi klientami. Jeśli nawiążesz z nimi ciepłe relacje, będą chętniej kupować, będą szanować Twój sprzęt, szybciej wybaczą Ci w razie, gdy zdarzy Ci się jakaś wpadka (np. nie dowieziesz towaru na czas itp.). Rozmawiając z pracownikami również bardzo łatwo i szybko możesz poznać słabe strony Twojej konkurencji, a są to bezcenne informacje, które możesz potem strategicznie wykorzystać, aby przejąć cały obiekt.

Ostatecznie może przecież okazać się, że dogadasz się z dyrekcją obiektu, podpiszesz umowę i zaczniesz działać, ale dyrektor może pozostawić w zakładzie automaty tamtej firmy, która już tutaj działa i dzięki temu zyska dodatkowy czynsz - jednocześnie od Ciebie i od tamtej firmy. I w takiej sytuacji będzie ostra walka z konkurencją. Jeśli pracowników jest dużo, to często obydwie firmy w takich okolicznościach mogą się spokojnie utrzymać. Jednak jeśli przekonasz do siebie pracowników to częściej wybiorą właśnie Twój automat.

Zanim jednak to wszystko nastąpi... wróćmy na chwilę do badania rynku. Przecież od tego będzie zależeć, czy w ogóle zechcesz ubiegać się o miejsce pod automat. Powiedzieliśmy teraz o przykładzie fabryki. Jednak takie miejsca mają swoją specyfikę. Poza tym mamy wiele dworców, biurowców, szpitali, mamy różne poczekalnie, baseny, obiekty rekreacyjne, hipermarkety, uczelnie i akademiki oraz wiele tego typu miejsc publicznych, gdzie nie powinieneś mieć problemu z tym żeby swobodnie przeprowadzić dokładną obserwację. Dlatego korzystaj z tej możliwości i poznawaj ten rynek, a w końcu przekonasz się, że pomysły i coraz lepsze rozwiązania same zaczną się pojawiać.

Kiedy już przesiedziałeś kilka dni w wybranym obiekcie, np. w biurowcu masz gotowe statystyki i dokładnie wiesz jakich dochodów możesz się tutaj spodziewać i wiesz o co walczysz. Prowadząc takie badania zwróć również uwagę na to, jakiego rodzaju są to automaty i weź pod uwagę to jakim sprzętem Ty dysponujesz lub możesz dysponować. To bardzo istotne czy jest to automat do kawy, czy raczej z przekąskami. A może jest to typowy automat talerzowy (sałatki, świeże kanapki, jogurty itp.).

A może są to dwa automaty - jeden z kawą, a drugi z jedzeniem. Jeśli tak to zwróć uwagę jakie produkty sprzedają się najlepiej. Być może sprzedaje się dużo kawy, a przekąsek niewiele, być może jest odwrotnie. Jeśli sprzedaje się dużo przekąsek to zwróć uwagę, które to są przekąski i przede wszystkim... w jakiej kolejności - bo tutaj bardzo wiele firm popełnia podstawowy błąd. Otóż często zdarza tak, że najpierw schodzą z maszyny wszystkie batony, a dopiero potem chipsy czy paluszki - albo odwrotnie - to już jest zależne od upodobań osób przebywających w danym obiekcie.

Lojalność klientów i stabilna pozycja rynkowa

Jednak taka informacja już na starcie pozwoli przygotować Ci odpowiedni automat z odpowiednią konfiguracją produktów. Jedna osoba kupi sobie chipsy, kiedy braknie batonów, ale inna osoba nie kupi nic jeśli nie ma konkretnego jej ulubionego produktu. Dlatego dzięki tej informacji i odpowiedniej konfiguracji automatu możesz mieć potem znacznie lepszą sprzedaż, wyższy dochód i przede wszystkim zadowolenie Twoich klientów - i to jest najważniejsze, ponieważ przekłada się potem na ich lojalność.

Zwróć uwagę również na kawę... Czy jest to kawa rozpuszczalna, czy naturalna kawa parzona? Niektóre kawomaty potrafią serwować obydwa rodzaje jednocześnie, wówczas klient może wybrać taką jaką woli, wiec zwróć uwagę jaki rodzaj kawy sprzedaje się lepiej. Ty też kup sobie kubek kawy, wypij - sprawdź jakość.

Na koniec zwróć uwagę na to, jakie formy płatności automat akceptuje. Monety są najpopularniejsze, ale coraz częściej spotykamy maszyny z czytnikami kart płatniczych. Zbadaj również to. Czy częściej przychodzą ludzie z bilonem czy z kartą. Jeśli automat nie jest wyposażony w czytnik kart to policz ilu klientów traci z tego powodu. To ważne ponieważ może się zdarzyć, że wiele osób chętnie kupiłoby coś z maszyny, ale zwyczajnie nie ma przy sobie drobnych.

Natomiast jeśli automat przyjmuje płatności kartą, to jest już dla Ciebie ważna informacja, że raczej będziesz musiał również Ty zainwestować w czytnik kart oraz automat, który obsługuje integrację z takim urządzeniem (maszyny starszego typu nie komunikują się z czytnikami kart), ponieważ nie będziesz raczej stawać do walki z konkurencją oferując przestarzały sprzęt gorszego typu... Jest to o tyle istotne, że po prostu czytniki kart są po prostu dosyć drogie.

Jeśli tylko masz taką możliwość przeprowadzaj ankiety. Dzięki temu nie tylko dowiesz się jakie są oczekiwania Twoich przyszłych klientów i poznasz istniejące potrzeby, ale również poznasz słabe strony konkurencji. Oczywiście ankieta jest skuteczna tylko w miejscach, gdzie przebywają stale ci sami ludzie, a więc na przykład w biurowcach, akademikach, fabrykach itd. Natomiast w miejscach takich jak dworce czy szpitale ankieta raczej nie zadziała lub da Ci znacznie mniej miarodajne wyniki. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz przeprowadzić ankiety, wówczas podczas swojej obserwacji uważnie słuchaj rozmów prowadzonych przez osoby, które kupują w automacie albo miały chęć zakupu, ale z jakiegoś powodu nie kupiły. Z takich rozmów również czasem możesz sporo wywnioskować.

Kiedy już zebrałeś wszystkie te informacje, to na koniec sprawdź ceny wszystkich produktów. Zanotuj jakie ceny produktów oferuje Twoja konkurencja. Teraz możesz sprawdzić ile kosztują te produkty w hurtowni lub u producenta (jeśli w danym przypadku zakup bezpośrednio od producenta jest możliwy). I już z całkiem sporą dokładnością wiesz ile może zarobić Twój automat w ciągu dnia, tygodnia czy miesiąca, jeśli postawisz go w tym miejscu. I w tym miejscu kolejny raz przekonujemy się, że konkurencja może działać na naszą korzyść. Znów mamy darmowe badanie rynku od naszej konkurencji jak na tacy. A zapewne zdajesz sobie sprawę, że te informacje są po prostu bezcenne.

Kiedy już wszystko przeanalizujesz, to wiesz czy lokalizacja jest rentowna, jaki jest potencjał zysku w miejscu, które zbadałeś. Wiesz również jak wysoki czynsz ewentualnie warto zapłacić za miejsce pod automat. A w konsekwencji wiesz czy warto tutaj powalczyć. A jeśli tak, to wszystkie te informacje pozwolą Ci przygotować doskonałą ofertę produktową oraz idealnie wycelowany i dobrze przygotowany sprzęt, aby przekonać osoby decyzyjne do podpisania z Tobą umowy, zadowolić Twoich klientów, co w konsekwencji przełoży się na wyższą sprzedaż i osłabienie pozycji Twojej konkurencji.

W jaki sposób konkurencja zrobi Ci kolejną ogromną przysługę

Wiele osób, a w zasadzie prawie wszystkie osoby, które zaczynają analizować ten rynek i szukają miejsca pod automat - kiedy widzą, że gdzieś już stoi maszyna vendingowa, odpuszczają myśląc, że są na przegranej pozycji. Dotyczy to zwłaszcza niedoświadczonych przedsiębiorców. Jestem przekonany, że Ty, po dotychczasowej lekturze, wiesz już, że nie jest to właściwe podejście.

Wiesz już, że istnienie konkurencji można wykorzystać na swoją korzyść. Jednak teraz usiądź wygodnie i czytaj uważnie, bo w tym momencie chcę powiedzieć Ci coś więcej. Mianowicie niezaprzeczalnym faktem jest to, że Twoja konkurencja robiła i nadal wyświadcza Ci ogromną przysługę już od dawna. Twoja konkurencja robiła Ci przysługę już wtedy, kiedy jeszcze nawet nie wiedziałeś, że będziesz chciał założyć firmę vendingową! Zastanawiasz się jak to możliwe?

Jest to nie tylko możliwe, ale tak właśnie po prostu jest. Twoja konkurencja działa na Twoją korzyść zawsze i praktycznie w każdym miejscu, w którym ustawia swoje maszyny. I jest to naturalna konsekwencja jej działalności. Dlatego kolejny raz chcę podważyć mit, według którego konkurencja jest taka bardzo zła...

Mianowicie chodzi tutaj o budowę nawyków i przyzwyczajeń. Dla przykładu przeanalizujmy jak to może wyglądać w przeciętnym zakładzie pracy. Etatowi pracownicy przychodzą do zakładu i pracują dzień w dzień po 8 godzin, codziennie w tym samym miejscu. W zakładzie nie ma żadnego automatu vendingowego z jedzeniem, ani przekąskami. W pobliżu nie ma również żadnego baru, ani bufetu. Dlatego pracownicy wybierając się do pracy muszą zabierać ze sobą kanapki, które przygotowują sobie w domu.

I w ten sposób to funkcjonuje miesiąc po miesiącu, rok po roku. I ludzie w takiej sytuacji w naturalny sposób przyzwyczajają się do takiego stanu rzeczy. I jest to dla nich oczywiste - wychodząc do pracy zabieram ze sobą kanapki. A nawet jeśli zaśpię i wybiegam w pośpiechu bez kanapek to po drodze muszę kupić sobie jakąś bułkę albo pączka w piekarni obok przystanku, żeby w pracy mieć co jeść.

I tak to działa. I może to działać w ten sposób latami. Ludzie mają silny nawyk noszenia tych kanapek. Aż nagle w ich zakładzie ktoś wstawił automat vendingowy, w którym można sobie kupić świeżą i smaczną kanapkę w każdej chwili. I co się wtedy dzieje?

Oczywiście taka maszyna pierwszego dnia sprzeda niewiele kanapek. Ludzie są zaskoczeni. Być może nawet wiele osób nie zauważyło, że w ich zakładzie pojawiła się taka nowość. Poza tym każdy przecież ma swoje kanapki przyniesione z domu, więc nikt nie potrzebuje następnych. Więc kilka osób kupi na przykład z ciekawości. Być może ktoś akurat zapomniał tego dnia o kanapkach, więc z pewnością chętnie skorzysta. Jednak z całą pewnością nie będzie tak łatwo walczyć z przyzwyczajeniem i ludzkimi nawykami budowanymi przez lata.

Chodzi o to, że to jest proces. Część osób w takiej sytuacji po niedługim czasie stwierdzi, że to jest wygodne. Nigdy nie lubili robienia kanapek w domu i są zadowoleni, że teraz już nie muszą. I wtedy masz swoich pierwszych klientów. I najważniejsze jest to, że są to STALI KLIENCI.

Część osób po jakimś czasie stwierdzi, że lepiej kupować Twoje kanapki, bo są smaczne lub choćby dla odmiany raz na jakiś czas lub z innych powodów. Jednak część osób stwierdzi, że to się nie opłaca, bo jeśli zrobią sobie w domu to im wyjdzie taniej o 50 groszy. I te osoby nie będą chciały kupować kanapek z Twojego automatu... przez dłuższy czas.

Być może część pracowników nigdy nie zostanie Twoim klientem, ale nawet z grupy tych najbardziej oszczędnych z pewnością spora część w końcu przyzwyczai się do faktu, że mają drugie śniadanie gotowe pod nosem i zaczną z tego korzystać. I jeśli Twoja kanapki rzeczywiście będą świeże, smaczne i syte to nawet ci bardziej oszczędni pracownicy będą je kupować mimo wyższych kosztów.

Ludzie są z natury leniwi. Lubią komfort i udogodnienia. W przypadku kanapek również, zwłaszcza jeśli są rzeczywiście świeże, zdrowe i smaczne. Jednak musimy zrozumieć, że to jest proces. To się nie dzieje w ciągu dnia czy tygodnia. Pomyśl o tym w kategoriach Facebooka... Kiedyś nikt nie korzystał z takich portali. Nikt tego nie potrzebował. Co takiego się zmieniło, że dziś miliony ludzi nie potrafią żyć i funkcjonować bez Facebooka? Tak naprawdę nic się praktycznie nie zmieniło. Zmieniło się tylko to, że pojawiła się nowa opcja.

Ludzie zobaczyli, że jest coś, dzięki czemu mogą komunikować się ze znajomymi w zupełnie nowy sposób, poznali inny model rozrywki, komunikacji i spędzania wolnego czasu. Wiele osób kiedyś zarzekało się, że przenigdy nie założy konta na Facebooku. A dziś te same osoby są od niego uzależnione. Takie przykłady można mnożyć w nieskończoność. Jednak sedno sprawy jest zawsze w tym samym miejscu. Jeśli stworzysz nawyk - masz stałego klienta. A wtedy biznes kwitnie.

Jednak wejście na rynek i stworzenie potrzeby konsumenta bywa w takim modelu czasami długotrwałe i kosztowne. W przypadku vendingu nie jest to bardzo trudne. Jednak niejednokrotnie może się zdarzyć, że w pierwszym miesiącu pracy automatu może on przynosić nawet straty, zanim ludzie się przyzwyczają i zaczną kupować produkty z Twojego automatu. Po prostu klient musi wytworzyć w swoim umyśle trwałą świadomość o Twojej ofercie i poczuć, że jest ona dla niego pożyteczna. I już niedługo zauważysz wzrost sprzedaży.

I właśnie to dla nas robi konkurencja. Twoja konkurencja musiała wykonać tą pracę, narażać się na straty, przejść przez cały ten proces... A Ty przychodzisz teraz do tego zakładu... patrzysz... a tu prawie nikt nie przynosi ze sobą kanapek do pracy - wszyscy kupują gotowe kanapki z automatu...

A więc przychodzisz i masz przed sobą gotowy rynek. Masz przed sobą grupę ludzi, którzy chcą i potrzebują Twoich produktów. Mają nową potrzebę i wypracowany nowy nawyk, na którym Ty możesz bardzo łatwo zacząć zarabiać pieniądze już od pierwszego dnia.

Dlatego co teraz należy zrobić? Teraz wystarczy już tylko wykurzyć stąd konkurencję... :)

Niniejszy artykuł jest częścią kursu Vending - Pomysł Na Biznes. Jak tanio i sprawnie założyć firmę z automatami sprzedającymi, która od początku przynosi zyski. Pełny kurs znajdziesz TUTAJ.




Więcej o automatach i biznesie vendingowym:



Interesuje Cię biznes
i zarabianie przez Internet?

Poznaj tajniki prowadzenia dochodowej firmy
i skutecznego zarabiania w Internecie.

Metody, narzędzia i rozwiązania, o których nie mówi się głośno, które odmienią Twóje finanse, które otworzą Twoje oczy na możliwości, o których nawet nie śnisz.

Informacje i biznesie i prowadzeniu własnej firmy oraz praca i zarabianie przez Internet.



| Regulamin Serwisu | Polityka Prywatności | Mapa Serwisu |
Copyright zysk24.com © 2011-2018. All Rights Reserved