Konkurencja w biznesie vendingowym 

Jak założyć i prowadzić własną firmę krok po kroku? Rozpoczęcie działalności gospodarczej przez internet. Zarabianie pieniędzy przez internet i jak zarobić w domu - poradnik
 

 


Konkurencja w biznesie vendingowym

Jak zyskać przewagę nad dużymi graczami, którzy trzęsą rynkiem?

Niniejszy artykuł jest częścią kursu Vending - Pomysł Na Biznes. Jak tanio i sprawnie założyć firmę z automatami sprzedającymi, która od początku przynosi zyski. Pełny kurs znajdziesz TUTAJ.

Na początku swojej przygody, zanim jeszcze podjąłeś decyzję o założeniu swojej własnej firmy vendingowej, z pewnością obawiasz się, że trudno Ci będzie zdobyć dobre punkty w atrakcyjnych miejscach, gdzie biznes będzie dochodowy. Wydaje Ci się, że automaty vendingowe są już wszędzie i że na Twoje maszyny nigdzie nie ma już miejsca. I do tego wszystkiego bardzo obawiasz się, że przegrasz z konkurencją... NIC BARDZIEJ MYLNEGO!

Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy z tego jak bardzo się mylisz. A takie podejście do tematu i Twoje obawy wynikają tylko i wyłącznie z Twojej niewiedzy. Gdy przeczytasz całą tą książkę, doskonale to zrozumiesz. W dalszych rozdziałach piszę bardzo obszernie o pozyskiwaniu nowych punktów handlowych, o konkurencji i o wielu innych aspektach, które musisz znać. W tym momencie chcę Ci tylko w skrócie wyjaśnić dlaczego z powodzeniem możesz wygrać z konkurencją. Zarówno z tą małą, jak również z tą dużą.

Mały może więcej...?

Po pierwsze jeśli zaczynasz z niewielką ilością automatów, jeśli masz na początek na przykład 10 czy 20 automatów, to nie potrzebujesz wielu lokalizacji - dlatego szybko i sprawnie możesz taką ilość maszyn ustawić w publicznych miejscach. Przecież nie potrzebujesz od razu 200 punktów. Natomiast jeśli chcesz zacząć z 10 automatami... zwróć uwagę na to, że wystarczy dogadać się z jednym większym szpitalem - i jednym takim strzałem wstawiasz tam przynajmniej 5 automatów jednocześnie - i każdy z nich doskonale zarabia, ponieważ takie szpitale to ogromne obiekty składające się z kilku skrzydeł lub nawet z kilku budynków. Wystarczy podpisać jedną umowę! A to tylko jeden prosty przykład pierwszy z brzegu. Mamy do dyspozycji różnorodne obiekty i miejsca publiczne. Jest ich cała masa.

Wracając jednak do walki z konkurencją... Musisz uświadomić sobie, że jako młoda, niewielka firma, kiedy masz 10 czy 20 automatów - w takiej sytuacji masz ogromną przewagę nad konkurencją.

Rozwinięte firmy vendingowe mają pod swoją opieką nawet po kilkaset działających maszyn. Zarządzanie taką flotą nie jest łatwym zadaniem. Oczywiście kiedy firma ma kilkaset maszyn - to są już potężne pieniądze i nie ma problemu żeby kupić i korzystać z zaawansowanych systemów telemetrycznych, rozwiązań do zdalnego zarządzania, kupuje się samochody dostawcze, zatrudnia się zespół pracowników. I wszystko działa jak należy. Nie ma z tym problemu, ale kiedy działamy na większą skalę pojawia się kłopot w zakresie jakości obsługi.

Jednak Ty działając z 20 automatami - jesteś w stanie osobiście wszystkim się zająć, wszystkiego dopilnować, jesteś w stanie być w stałym kontakcie z klientami i budować relacje (a to bardzo potem procentuje) i możesz dopiąć wszystko na ostatni guzik. W ten sposób zapewnisz swoim klientom najwyższą jakość usług. I to jest Twoja ogromna przewaga.

I w takiej sytuacji bardzo łatwo możesz wykorzystać każde potknięcie i każdą gafę Twojej konkurencji, kiedy się zdarzy. Oczywiście nie twierdzę, że uda Ci wygrać z konkurencją dosłownie w każdym przypadku. Jeśli na przykład właściciel danej firmy vendingowej jest kuzynem dyrektora danej fabryki, to jego automaty będą stały w tej fabryce i takim przypadku raczej nie wygrasz. Ty również jeśli masz znajomości w ciekawych miejscach to jak najbardziej możesz to wykorzystać. Jednak z moich wieloletnich obserwacji, jak również z doświadczeń innych vendingowców, których znam, w praktyce okazuje się, że raczej bardzo niewiele lokalizacji zostaje obsadzonych automatami sprzedającymi w oparciu o znajomości.

Najważniejsze jest to, że możesz działać skutecznie i samodzielnie wszystkiego dopilnować. Pracownik nigdy niczego nie zrobi z taką starannością i zaangażowaniem jak właściciel firmy. To oczywiste. Pracownik nie ma do tego wystarczającej motywacji. Natomiast dla dużej firmy, która zatrudnia cały zespół pracowników i obsługuje kilkaset automatów... jeśli taka firma straci jeden czy dwa punkty handlowe z powodu jakości ich obsługi (tzw. "masówka") - nawet tego nie zauważy. Dlatego często robi się cięcia kosztów, redukuje się liczbę pracowników i bardziej analizuje się statystyki niż działanie każdego pojedynczego punku. W skali globalnej być może niejednej firmie takie podejście się opłata, ale jakość obsługi klienta może na tym mocno ucierpieć.

Po drugie, dużych i silnych firm vendingowych w Polsce jest zaledwie kilka. Najwięcej jest firm, które działają lokalnie i posiadają kilka lub kilkanaście automatów. I uwierz mi... często ich właściciele nie wiedzą o tym biznesie nawet 10% tego, co Ty będziesz wiedział po przeczytaniu tej książki do końca.

Przekonasz się również, że nie warto uderzać wyłącznie do takich miejsc, w których jeszcze nie ma automatu. Zdecydowanie warto wchodzić tam gdzie już działa konkurencja. I warto zdobywać właśnie takie punkty. W kolejnych rozdziałach bardzo dokładnie piszę o tym dlaczego tak jest i jak to robić poprawnie i skutecznie.




Więcej o automatach i biznesie vendingowym:



Interesuje Cię biznes
i zarabianie przez Internet?

Poznaj tajniki prowadzenia dochodowej firmy
i skutecznego zarabiania w Internecie.

Metody, narzędzia i rozwiązania, o których nie mówi się głośno, które odmienią Twóje finanse, które otworzą Twoje oczy na możliwości, o których nawet nie śnisz.

Informacje i biznesie i prowadzeniu własnej firmy oraz praca i zarabianie przez Internet.



| Regulamin Serwisu | Polityka Prywatności | Mapa Serwisu |
Copyright zysk24.com © 2011-2018. All Rights Reserved