Kubki do kawy – jak wybrać dobre termiczne kubki vendingowe? 

 

Kubki do kawy – jak wybrać dobre termiczne kubki vendingowe?

Automaty do napoi gorących – jakie kubki do kawy odmienią Twój biznes?

Spis treści:

Kubki plastikowe vs papierowe

Od długich już lat vending kawowy w Polsce to przede wszystkim brązowe kubki z plastiku z charakterystycznymi pionowymi prążkami o pojemności 180 mililitrów. Czy jest to podyktowane opłacalnością i ceną, modą, technologią, specjalnymi wymogami…? Dlaczego nie przebijają się kubki papierowe, mimo iż cenione są bardziej? Przed nami kolejne tajemnice kawomatów!

 W automatach do napoi gorących standardowo stosuje się kubki z dwóch rodzajów surowca – kubki plastikowe oraz kubki papierowe. Niby to nieznaczna różnica. Jednak ich cechy i zastosowanie mogą mieć istotny wpływ dla vendingowego biznesu.

I jedno i drugie rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Przede wszystkim kubki z plastiku są tańsze w produkcji i w zakupie dla firmy vendingowej. I jest to opcja, która zdominowała cały europejski rynek.

Jednocześnie wiemy doskonale, że kubek papierowy… to jednak papierowy! Ogólnie postrzegany jest jako przyjemniejszy dla oka i przyjemniejszy dla dłoni. Papierowe kubki do kawy są również droższe i być może też podświadomie przez konsumentów kojarzone z czymś ekologicznym (co niekoniecznie ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością).

Z tych powodów kawa z automatu podana w kubku papierowym odbierana jest jako produkt bardziej prestiżowy, przez co również automaty do kawy z taką ofertą są bardziej mile widziane, nie tylko jako serwujące napoje wyższej jakości, ale także jako same w sobie podnoszące standard lokalu. A przy okazji buduje lepszy wizerunek marki operatora vendingowego.

Jednak cenę za to płaci właśnie operator vendingowy. Kubek papierowy oznacza dla operatora wyższy koszt produkcji każdej porcji kawy – a to oznacza wyższą cenę detaliczną dla klienta końcowego. W rezultacie kubki papierowe większość firm vendingowych stosuje tylko w „lepszych” lokalizacjach – tam gdzie klienci mają wyższe wymagania odnośnie jakości i prestiżu oraz w miejscach, gdzie walka z konkurencją wymaga podniesienia standardu.

Natomiast kubki plastikowe do kawomatów są najczęściej dla firm operatorskich wyborem oczywistym w miejscach takich jak hale produkcyjne, fabryki, magazyny i podobnym miejscach. Generalnie tanie plastikowe kubki do kawomatów wygrywają wszędzie tam, gdzie jedynym lub przynajmniej najważniejszym kryterium wyboru jest ostateczna cena napoju.

Natomiast w kawomatach sprzedających napoje w miejscach takich jak dworce, stacje, centra handlowe, biurowce, poczekalnie itp. firmy vendingowe bardziej skłonne są do stosowania kubków papierowych. Inwestując w „lepszą” jednorazówkę starają się zwabić więcej klientów i skłonić do powrotu w przyszłości. Pozostaje pytanie jaki procent osób rotujących na dworcach to dobry „materiał” na klienta powracającego? Ale to jest już temat na osobny artykuł.

W gimnazjach i w szkołach naturalnie króluje plastik. Jednak w placówkach tego typu pojawia się problem ze sprzedażą kawy i produktów zawierających kofeinę ze względu na obowiązujące przepisy. Natomiast jeśli chodzi o uczelnie, niektórzy twierdzą, że trend ten zaczyna się zmieniać. Co być może nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę wzorce konsumpcji napojów kawowych lansowane w niektórych znanych sieciówkach. Tutaj jednak musimy zwrócić uwagę na to, że kawomat to nie kawiarnia. Dlatego również ceny kawy są inne, a koszt papieru pozostaje kosztem papieru.

Każdy operator vendingowy musi zatem umieć pogodzić koszty kubków do kawy, rynkowe trendy i jakość produktu proponując jednocześnie ofertę, która wciąż jest konkurencyjna i przyciągnie kolejnych klientów.

Papierowe kubki do kawy – darmowa powierzchnia reklamowa i dodatkowe dochody

Podsumowując powyższe akapity – za jakość się płaci. A dotyczy to nie tylko firmę vendingową, ale także jej klientów. Papier wygrywa tam, gdzie jest konkurencja, wymagający klient oraz oczywiście tam, gdzie możliwa jest wyższa marża, a przynajmniej wyższa cena przy zachowaniu takiej samej marży.

Jednak przy odrobinie kreatywności być może wcale tak być nie musi. I jest to już w zasadzie wyłącznie inicjatywa operatora vendingowego.

Mianowicie w przypadku papierowych kubków do kawy – dokładnie cała ich zewnętrzna powierzchnia możliwa jest przecież do zadrukowania. Zatem każda kolejna sprzedana porcja kawy to darmowa reklama, którą można wykorzystać. I to na kilka sposobów.

Po pierwsze, taką reklamę można wykorzystać do budowania marki samego operatora i jej utrwalenia w świadomości konsumentów. Można zastosować logotyp firmy, jej nazwę, wypisać atuty marki, opisać jakość napoju itd. ,a całość oczywiście podkreślić wizualnie z daleka rozpoznawalnymi barwami firmy.

Po drugie, na kubkach termicznych można reklamować swoje oddziały sprzedające w innych miejscach, można wydrukować mapkę uwzględniającą inne pobliskie lokalizację automatów do kawy (oraz także automatów z innym asortymentem, jeśli dana firma operatorska takie obsługuje). Można także informować o planowanych promocjach, nowościach i innych atutach, które mogą zachęcić klientów do powrotu i ponownego zakupu.

Po trzecie, powierzchnię reklamową na swojej kawie można równie dobrze sprzedać innej firmie, która zechce się w ten sposób reklamować. Powierzchnia reklamowa wykorzystywana bywa praktycznie wszędzie – na długopisach, jednorazowych zapalniczkach, kalendarzach kieszonkowych, podstawkach do piwa… więc dlaczego nie na termicznym kubku z kawą?

Darmowe dodatki i bonusy do kubka z kawą

Do kubków można dołączać różnorodne dodatki. Na przykład można zorganizować konkurs i do każdej porcji kawy dodawać 1 kupon.

Można drukować sentencje i inne hasła, tak jak robi się to na kapslach różnych butelkowanych napojów znanych marek. Można nawet drukować komiksy, ciekawostki, dowcipy albo kolejne części opowieści fabularnej. Jeśli zrobimy to wystarczająco kreatywnie to z pewnością skłonimy część naszych klientów do kolekcjonowania kolejnych części i zyskamy tym samym lojalność naszych klientów. I nawet te osoby, które nie zaangażują się aż tak bardzo w taką kawową przygodę, to mimo wszystko zauważą innowację, która ich zaskoczy i sprawi, że nasz kawomat lepiej zapamiętają i zaczną kojarzyć naszą kawę z czymś pozytywnym.

Tutaj być może ktoś powie… „ale to wszystko jednak nie jest wcale za darmo, bo przecież takie kubki do kawy są droższe i trzeba za to zapłacić wyższą cenę”. No tak. Za papierowe kubki trzeba zapłacić więcej. Jednak wygląda na to, że zyskujemy na tym wielokrotnie. Powiedzieliśmy już, że papierowe kubki łatwiej przyciągną klienta ze względu na wyższy prestiż oraz to że samo picie kawy jest bardziej przyjemne. Podnosimy standard i naszą pozycję nad konkurencją, łatwiej negocjujemy o nowe punkty sprzedażowe. Podsumowując – zyskujemy większą ilość klientów, sprzedajemy więcej kawy, więcej zarabiamy.

Ponadto jeśli powierzchnię reklamową sprzedamy innej firmie to zarobione na tej reklamie pieniądze z pewnością pozwolą na sfinansowanie różnicy w cenach kubków i jeszcze powinno zostać z tego „coś” dla nas. I tak to, moim zdaniem, należy kalkulować. Dlatego reklama jest nie tylko darmowa, ale jeszcze dla nas dodatkowo zarabia. Natomiast jeśli zdecydujemy się na wykorzystanie tej powierzchni na reklamę własnej firmy, to budujemy w ten sposób własną markę, a to procentuje chyba najlepiej.

Zarabiające kubki vendingowe – ciąg dalszy

Ostatecznie – i to jest pomysł za milion – można potraktować swoje kubki jak zwykłe ulotki i …otrzymywać je zupełnie za darmo! Każdy z nas zna wiele firm, które płacą regularnie za drukowanie papierowych ulotek. W ten sposób reklamują się pizzerie i wiele innych firm. Te firmy płacą również (i to często nie mało) za roznoszenie tych ulotek lub rozdawanie ich na ulicach. Funkcjonują przecież nawet gazety i czasopisma, które rozdawane są całkowicie za darmo i utrzymują się wyłącznie z reklamodawców. I nikogo to nie dziwi.

Dlaczego więc nie dogadać by się z taką firmą? Przecież skorzystają na tym obydwie strony. Co byś powiedział, gdyby nieznajomy zapukał do Twoich drzwi i powiedział, że od dziś będzie reklamował Twoją firmę za darmo… Gdyby zaproponował Ci, że będzie całkowicie za darmo rozdawał ludziom Twoje ulotki? Jak byś zareagował? Zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe? Nic bardziej mylnego. Na tym właśnie polega współpraca JV.

Po prostu znajdź firmę z Twojej okolicy, taką firmę, która rozumie geniusz takiego rozwiązania. I powiedz „Daj mi Twoje ulotki, będę je dla Ciebie rozdawał moim klientom. I zrobię to dla Ciebie całkowicie za darmo – tylko daj mi swoje ulotki.” Cały ten pomysł polega na tym, że będą to ulotki w kształcie kubków do kawy. Będą to takie kubki, jakie kupujesz do swoich kawomatów. Jedyna różnica jest taka, że tym razem będą to kubki z wydrukowaną reklamą firmy, z którą nawiążesz taką współpracę. Noi oczywiście różnica będzie również taka, że od dzisiaj będziesz otrzymywać kubki za darmo!

Istnieje wiele firm, które będą zainteresowane taką formą reklamy. Jeśli na przykład masz kawomaty na dworcu – być może działa tam firma przewozowa, która szuka nowych pasażerów. Być może masz swoje kawomaty w szpitalu – z pewnością znajdziesz rehabilitantów, masażystów, dietetyków itp., którzy chętnie się w ten sposób zareklamują. Być może masz automaty w szkołach średnich – z pewnością jakaś uczelnia chętnie nawiąże z Tobą współpracę.

Możliwości jest – chciałoby się wręcz powiedzieć – nieskończona ilość. Trzeba tylko umieć je dostrzegać. I chcieć je wykorzystać.

Zwyczaje na rynku vendingowym – pojemność kubków do automatów

W Polsce póki co branża vendingowa podąża za polskimi zwyczajami, które na razie się nie zmieniają i wygląda na to, że jeszcze długo tak pozostanie. Wśród kubków papierowych najpopularniejsze są pojemności 150, 180 i 300 mililitrów. Natomiast pojemność 100 mililitrów sprawdza się praktycznie tylko w przypadku espresso. To w przypadku vendingu.

Dodatkowo powtarzając słowa wiodącego producenta opakowań, pojemności 200 i 300 mililitrów mile widziane są w sieciówkach. Natomiast mimo wszystko największym hitem wciąż pozostaje pojemność 300 mililitrów, jeśli chodzi o papierowe kubki do automatów vendingowych.

Oczywiście jest to świetne odzwierciedlenie naszych polskich zwyczajów. A polskie upodobania to picie kawy w dużych ilościach. Konkretna kawa to konkretna porcja – jak w tradycyjnej szklance.

Dlatego kubki o dużych pojemnościach nie mogą zostać przez operatorów vendingowych zignorowane. Firma musi dostosować swoją ofertę do wymagań rynku. A w Polsce są polskie wymagania i włoskie zwyczaje póki co się tutaj nie sprawdzają. Espresso jest wciąż niszą w tej branży, która generuje niewielką część obrotów. Stąd kubki vendingowe o niewielkich pojemnościach, takich jak 100 mililitrów stosowane są raczej do akcji promocyjnych i sprzedaży pilotażowej, a nie w regularnym handlu napojami kawowymi w automatach sprzedających.

Choć istnieje jeszcze inny czynnik, który ma wpływ na pojemność stosowanych w vendingu kubków do kawomatów. Czynnik ten nie tyle faworyzuje duże porcje kawy, lecz wręcz je ogranicza. Otóż mamy wciąż na rynku wiele kawomatów, które nie nadają się do serwowania napoi o pojemności 300 mililitrów. Są to głównie włoskie kawomaty, które przez operatorów zostały sprowadzone do Polski i są tutaj użytkowane.

Kawomaty te fabrycznie są przystosowane do wydawania mniejszych porcji. Po prostu wewnętrzne podajniki kubków mają pewne ograniczenia techniczne i w Polsce pozwalają jedynie na stosowanie kubków do kawy o pojemności 150 lub 180 ml.

Dodatkowo inne podzespoły tych maszyn również zaprojektowane zostały z myślą o mniejszych pojemnościach. Na przykład zaparzacze „zapychają się fusami”, gdy próbujemy „zmusić” maszynę do stosowania zbyt dużej ilości surowca do zaparzenia jednej porcji napoju.

Wprawdzie są to niuanse, nad którymi mało kto się w ogóle zastanawia. Jednak codzienna praktyka każdej firmy vendingowej prędzej czy później obnaża takie szczegóły i mogą pojawić się związane z tym komplikacje. Dlatego planując założenie własnej firmy z kawomatami musimy nie tylko zbadać oczekiwania polskich kawoszy i ofertę producentów kubków do kawomatów. Ale musimy również dobrze przemyśleć jakie automaty będą nam potrzebne i poznać techniczne możliwości różnych modeli, zanim wydamy (czasem niemałe) swoje pieniądze na zakup maszyn do swojej firmy.

Tani vending wciąż dominuje wśród kawomatów

Mimo wszystkich zalet jakie możemy wymienić na korzyść papierowych kubków do kawy i wszystkich korzyści, które może osiągnąć firma vendingowa wybierając właśnie taką opcję – wciąż polski rynek vendingowy zdominowany jest przez tanie plastikowe kubki vendingowe.

Charakterystyczne kubeczki z plastiku, najczęściej biało-brązowe i pionowo prążkowane – jakie wszyscy doskonale znamy – są w polskich kawomatach wciąż numerem jeden. I wygląda na to, że szybko się to raczej nie zmieni, gdyż według szacunków jednego z wiodących producentów, stanowią one około 70% sprzedaży kubków z tworzywa sztucznego w naszym kraju. A wynik taki wcale nie jest typowy dla innych europejskich rynków.

Sytuację tą oczywiście wiele osób tłumaczy ich niższą ceną. Opcja plastikowa rzeczywiście jest tańsza w zakupie dla firm operatorskich. Jednak czy w obliczu wyżej opisanych argumentów wciąż możemy jednoznacznie stwierdzić, że tani produkt jest w tym przypadku lepszy? I bardziej opłacalny dla operatorów i klientów? Nie sądzę.

Na polskim rynku dostępną mamy bardzo bogatą ofertę w zakresie opakowań dla vendingu i kubków do kawomatów. Mamy nie tylko plastik i papier. Mamy także całkiem spory wybór różnych pojemności oraz kształtów w opcji zarówno papierowej, jak i plastikowej. Nawet wśród samych kubków plastikowych mamy do wyboru całą gamę kolorów – nie tylko te brązowe…

Ale wciąż spotykamy te same wręcz już nudne plastikowe prążkowane brązowe kubeczki vendingowe o pojemności zazwyczaj 150-180 ml. Nie wydaje się raczej, że decyduje o tym moda. Przyzwyczajenie też o tym chyba nie decyduje. Wprawdzie pojemność 180 ml może być wymuszona możliwościami technicznymi niektórych modeli kawomatów. Taka wielkość porcji kawy może wprawdzie być uwarunkowana rachunkiem ekonomicznym, bo przecież mniejsza porcja kawy jest tańsza w produkcji – wymaga odpowiednio mniej surowca, niż porcja większa.

Jednak nic nie tłumaczy stosowanego rodzaju kubków do kawy i jego tak przytłaczającej dominacji na naszym rynku vendingowym. Czyżby chodziło o krótkowzroczność i brak wyobraźni wśród operatorów? A może chciwość, która przysłania zdrowy rozsądek? Być może codzienna rutyna sprawia, że przedsiębiorcy nie starają się eksperymentować z nowymi rozwiązaniami. Życie firmy vendingowej potrafi być dość monotonne – kolejny dzień wygląda praktycznie tak samo – sprawdzanie stanów magazynowych, uzupełnianie towaru, wypłata pieniędzy z kawomatu… i fajrant.

Z pewnością operatorzy kawomatów wykazują w tym względzie widoczny brak kreatywności. Nie potrafią dostrzegać nawet bardzo prostych rozwiązań. Podczas gdy niewielka zmiana mogłaby przynieść wielkie korzyści – finansowe dla firmy i jakość dla klienta.

A póki co, jak wyraźnie tutaj widać, w polskim vendingu mamy jeszcze mnóstwo niewykorzystanych możliwości. A to oznacza duże pole do popisu i ogromne obszary, gdzie nasze automaty do kawy i cały ten biznes może jeszcze pokazać zupełnie nowe oblicze. I to jest potężna szansa dla nowych przedsiębiorców na tym rynku, którzy chcą to wykorzystać, przyniosą powiew świeżości i zbudują swój biznes na fali rozwoju całej tej branży. 



NAJPOPULARNIEJSZE
POMYSŁ NA BIZNES
MARKETING
EDUKACJA
BIZNES
EMAIL MARKETING
POPULARNE KATEGORIE


Regulamin Serwisu Polityka Prywatności Mapa Serwisu
Copyright zysk24.com © 2011-2021.
All Rights Reserved